logo

mniejwiecej@yahoo.com





 pozornie, nie bezinteresownie

 

Burzysz mury,

budujesz mosty.

W pogoni za światem, co daje tak wiele.

Z głową w chmurach, wciąż na czworaka.

żyjąc na zmiane to złudzeniami, to zabawkami...

A niech się któraś tylko popsuje,

zawołasz mamę i tatę z bólem.

Wnet łzami zgasisz pychy rumieniec.

Z roli wypadniesz jak mleczny ząb,

 

Maskotek życia na pocieszenie, dostaniesz wiele.

Maskotek, co tylko twoje są.

I znów się uśmiechniesz, pobiegniesz przodem

i wskażesz miejsca gdzie ktoś już był,

a gdy się przewrócisz, ktoś cię podniesie,

otrzepie z kurzu, do przodu pchnie.

Słomiany zapał rozpali ogień.

Ten deszczowi złudzeń wnet podda się.

 

W maratonie życia wygrasz niewiele.

jak kłamstwo, co nogi ma krótkie a biega szybko…

-potkniesz się rychło.

A gdy na swej drodze spotkasz człowieka,

co do przodu nie biegnie i na nic nie czeka…

i widzisz tylko, że człowiek prosty,

budujesz mury i palisz mosty.

 

 




[wstecz]

© 2011     mniejwięcej     All Rights Reserved

z dedykacją dla Aleksandry
KOCHAM CIE!