logo

mniejwiecej@yahoo.com





 jej…

 

z uśmiechem do twarzy

z chusteczką do nosa

o miłości marzy

z rękami we włosach

 

językiem ciętym jak kwiatem

czasem za zębami

czasem manier brakiem

 

nogami z waty

to pewnym krokiem

przybrana idzie

w obcasy wysokie

 

słów których zabrakło

lub za wiele było

potem rumieniec

i sumienie ruszyło

 

 

nie powiem bo bywa,

że ostatnim mody krzykiem

i ostatnim groszem

sukienkę nazywa

 

i choć mnie to nie bawi

to i nie zasmuca

bo tak szybko jak zakłada

tak szybko ją zrzuca

 

...tylko dla mnie

 

 






[wstecz]

© 2011     mniejwięcej     All Rights Reserved

z dedykacją dla Aleksandry
KOCHAM CIE!