Bornholm jak Boga nie
widziałem, a wiem że
istnieje, tak ciągle na
mapie jej szukam, że nas tam
spotkam mam ciągle nadzieję, dziewiczo
skąpana w błękitu niebiosach i żółtym plaż
popiele wyspa tajemnic
pełna nad którą
słońce dnieje gdzie pełne
dymu wędzarnie i jasnych lamp
klosze na białej łodzi pełne ryb kosze ludzie... linki
namiotów miłością splątani w jej
przypływach i odpływach padają zmęczeni, nocą bryza
bajki do snu opowiada... a na mazurach
ciągle pada |
[wstecz]
© 2011 mniejwięcej All Rights Reserved
z dedykacją
dla Aleksandry
KOCHAM CIE!